16 nieprzeczytanych maili. Klientka pyta, jaką kawę kupić. Ktoś składa reklamację. Wspólnik chce umówić spotkanie. A jeden z tych maili to próba oszustwa.
Zamiast czytać wszystko po kolei, możesz napisać jedno zlecenie. Cyfrowy Pracownik, czyli Claude Cowork, czyta pocztę i kalendarz, mówi, co jest pilne, i przygotowuje odpowiedzi. Ale sam niczego nie wysyła. Poniżej zobaczysz, jak to działa krok po kroku, dostaniesz gotowe zlecenie na poranny brief i dowiesz się, jak dać AI dostęp do poczty, nie tracąc nad nią kontroli.
Przykład pochodzi z Palarni Pod Młynkiem, małego sklepu internetowego z kawą. Wszystkie osoby, firmy i adresy e-mail są fikcyjne.
Stan danych: wrzesień 2026. Gmail podłączony do Claude potrafi wysyłać maile i domyślnie pyta o zgodę przed każdym wysłaniem. Nazwy w aplikacji (np. "Customize", "Connectors") mogą się zmienić.
Ile czasu rano zabiera Ci poczta?
Otwierasz skrzynkę, czytasz wszystko po kolei i szukasz, co jest pilne. Pół godziny? Godzinę? A właściwa praca jeszcze się nie zaczęła.
Tak wygląda skrzynka Ani z Palarni Pod Młynkiem o 7:45: 16 nieprzeczytanych maili. Degustacja, dostawy, klienci i wspólnik. Gdzieś w środku reklamacja. I mail "PILNE: domena wygasa za 24 godziny". Brzmi groźnie. Zapamiętaj go.
Jak dać AI dostęp do poczty i kalendarza: konektory
Żeby pracownik mógł czytać pocztę, trzeba go do niej podłączyć. W aplikacji Claude takie podłączenie nazywa się konektor. Myśl o nim jak o kluczu do jednego pokoju w biurze:
• klucz do poczty (Gmail),
• klucz do kalendarza (Kalendarz Google),
• klucz do dysku (Dysk Google).
Dajesz tylko te klucze, których naprawdę potrzebujesz. Do porannego briefu Ania używa dwóch: poczty i kalendarza. Samo podłączenie to kilka kliknięć.
Co pracownik może zrobić w poczcie? Tylko to, na co pozwolisz:
• czytać i wyszukiwać maile,
• przygotować szkic odpowiedzi,
• wysłać maila. Domyślnie przed każdym wysłaniem pyta Cię o zgodę. A w zleceniu i tak piszemy mu wprost: niczego nie wysyłaj.
Zlecenie na poranny brief z poczty i kalendarza
Ania pisze jedno zlecenie:
Zlecenie do skopiowania:
Przejrzyj nieprzeczytane maile w mojej skrzynce i mój kalendarz na dziś i jutro. Zrób krótki brief: 1) maile, na które muszę odpowiedzieć dziś, 2) co może poczekać, 3) moje spotkania i dostawy, z informacją, czy coś się na siebie nakłada, 4) maile, które wyglądają podejrzanie. Na maile od klientów przygotuj szkice odpowiedzi w Gmailu, ale niczego nie wysyłaj.
Zobacz, co jest w tym zleceniu:
• Materiały: nieprzeczytane maile i kalendarz.
• Wynik: krótki brief w 4 częściach.
• Uwaga: rzeczy, na które pracownik ma uważać, czyli podejrzane maile i terminy, które na siebie nachodzą.
• Granica: szkice tak, wysyłanie nie.
Jak to działa w praktyce: krok po kroku
Krok 1: nowa rozmowa bez folderu. W aplikacji Claude otwierasz nową rozmowę. Tym razem nie wskazujesz folderu. Pracownik ma dostęp do poczty i kalendarza, bo są wcześniej podłączone.
Krok 2: tylko potrzebne klucze. Sprawdzasz, co jest podłączone. Do tego zadania zostawiasz włączone tylko Gmail i Kalendarz Google. Dysk wyłączasz, bo nie jest potrzebny. Wybierasz też tryb "Manual", w którym pracownik pyta Cię o zgodę.
Krok 3: zlecenie. Wklejasz zlecenie, to samo co wyżej, i wysyłasz. Zwróć uwagę na koniec: przygotuj szkice, ale niczego nie wysyłaj.
Krok 4: prośby o zgodę. Pracownik czyta maile i sprawdza kalendarz. Kiedy chce zapisać szkic odpowiedzi w Gmailu, prosi Cię o zgodę. Czytasz, o co prosi. Szkic to nie wysłany mail, więc jeśli prośba zgadza się ze zleceniem, klikasz "Allow". A gdyby pracownik poprosił o zgodę na wysłanie maila, klikasz "Deny". Właśnie po to jest prośba o zgodę.
Krok 5: brief. Najpierw sprawy na dziś, na przykład klientka, która pyta o kawę do ekspresu, i reklamacja rozerwanej torebki. Potem to, co może poczekać. Do tego podejrzane maile i informacja, czy coś w kalendarzu się nakłada.
Krok 6: szkice w Gmailu. W Gmailu, w "Wersjach roboczych", czekają szkice odpowiedzi. Pracownik odpowiada w nich na pytania klientów. Otwierasz szkic, czytasz go, poprawiasz, co chcesz, i dopiero wtedy wysyłasz. Decyzja jest Twoja. Pracownik niczego nie wysłał.
Co wyłapał pracownik: próba oszustwa i kolizja w kalendarzu
Tak w skrócie wyglądał brief:
• Na dziś: klientka, reklamacja i wspólnik.
• Może poczekać: rzeczy, które nie są pilne.
• Uwaga: podejrzany mail i kolizja w kalendarzu.
Zamiast czytać 16 maili, Ania czyta jedną stronę.
Próba oszustwa. Mail o wygasającej domenie pracownik oznaczył jako podejrzany. To klasyczna próba wyłudzenia pieniędzy: obcy nadawca, straszenie terminem i link do płatności. A Ania opłaciła domenę w lipcu, razem z hostingiem. Pracownik go wyłapał, bo w zleceniu była prośba o podejrzane maile. Ale ostatnie słowo zawsze należy do Ciebie. Takich linków nie klikasz.
Kolizja w kalendarzu. To rzecz, którą łatwo przeoczyć. Jutro od 8:00 do 12:00 przyjeżdża dostawa opakowań. W tym samym czasie, o 10:00 i o 11:30, Ania ma 2 rozmowy rekrutacyjne. Pracownik zaznaczył, że te terminy nachodzą na siebie. Ktoś musi odebrać dostawę, a Ania wie o tym dziś, a nie jutro o 10:00, kiedy kurier dzwoni do drzwi.
Szkice odpowiedzi. Na maile od klientów czekają szkice. Każdy leży w wersjach roboczych w Gmailu. Ania czyta je, poprawia to, co chce, i dopiero wtedy sama klika "Wyślij".
Pracownik przygotowuje, Ty wysyłasz: 3 zasady kontroli nad pocztą
To najważniejsza zasada przy poczcie: pracownik przygotowuje, Ty wysyłasz. A oto 3 zasady, dzięki którym poczta zostaje pod Twoją kontrolą:
1. W zleceniu zawsze piszesz: niczego nie wysyłaj.
2. Czytasz każdą prośbę o zgodę, zanim klikniesz. Przed wysłaniem maila pracownik domyślnie pyta o zgodę. Nie dawaj mu tej zgody na zawsze.
3. Dostęp do poczty odłączasz, kiedy tylko chcesz. W "Customize", w zakładce "Connectors", klikasz trzy kropki przy Gmailu i "Disconnect".
Poranny brief, który robi się sam: zadanie cykliczne
A teraz najlepsze. Takie zlecenie możesz ustawić jako zadanie cykliczne, czyli takie, które powtarza się samo. Na początek bez szkiców odpowiedzi. Zadanie, które działa bez Ciebie, niech tylko czyta i podsumowuje:
Zlecenie do skopiowania:
W dni robocze o 7:30 zrób mi poranny brief. Przejrzyj nieprzeczytane maile z ostatnich 2 dni i mój kalendarz na dziś i jutro. Napisz: 1) maile, na które muszę odpowiedzieć dziś, 2) co może poczekać, 3) moje spotkania i dostawy, z informacją, czy coś się na siebie nakłada, 4) maile, które wyglądają podejrzanie. Niczego nie wysyłaj.
Wtedy brief robi się w dni robocze o 7:30. Działa w chmurze, także wtedy, gdy komputer śpi. Siadasz do pracy, a lista spraw już czeka.
Podsumowanie
Zapamiętaj 3 rzeczy:
• Zamiast czytać wszystkie maile po kolei, zamawiasz brief.
• W zleceniu każ osobno wypisać podejrzane maile.
• Pracownik pisze szkice, a wysyłasz Ty.
16 maili i 2 dni w kalendarzu. Jedno zlecenie i Ania wie, od czego zacząć dzień, a odpowiedzi czekają gotowe do wysłania. I zauważ jedno: wynik był dobry, bo zlecenie było dobre. Jasno mówiło, co przejrzeć, jak ma wyglądać brief, na co uważać i czego nie robić.
Jeśli chcesz się tego nauczyć krok po kroku, zapraszam Cię do mojego kursu Cyfrowy Pracownik. Pokazuję w nim między innymi, jak podłączyć pocztę i kalendarz i jak ustawić zadania, które robią się same. To 41 krótkich lekcji na Windows, po polsku, paczka plików przykładowej firmy do ćwiczeń, 50 gotowych zleceń i mentoring 1:1 na mailu z odpowiedzią najpóźniej w 24 godziny. Masz 14 dni na zwrot bez podawania powodu. Szczegóły i zapisy znajdziesz tutaj: aidroga.pl/cyfrowy-pracownik.
Dodaj komentarz